Pobudka,
kościół, sprzątanie, pranie, robienie sałatki, opalanie, skype. Nic ciekawego.
Właścicielka mieszkania siedzi od kilku godzin i coś tam dłubie. Znowu syf.
Biorę
się za nieśmiałe przebieranie zdjęć sprzed dwóch tygodni.
Aaaaa, zaczynam ostatni miesiąc!!!
Aaaaa, zaczynam ostatni miesiąc!!!
Update:
Zrobiłam update 18 sierpnia, czyli relacja z Wenecji. Mnóstwo zdjęć. Zdjęć z
wczoraj, tych nieodwróconych na razie nie chce mi się poprawiać. Ale z Wenecją
postarałam się, aby wszystko było OK.
WENECJA :)
WENECJA :)
Znowu
głośno w mieszkaniu. Gwarno tzn. Słychać moją współlokatorkę przez ścianę.
Prawdziwa Włoszka. heheh
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz