Środa.
Z perspektywy czasu niewiele już pamiętam z tego dnia. Na pewno zrobiłam z
jedną grupą wycieczkę po centrum. Potem wyszłam na miasto, tak jak tydzień
wcześniej. Byłam ja, Othon i Danilo, który puszczał muzykę w klubie Ferrari.
Wytańczyłam się z Othonem i innymi studentami, którzy zaczynają kurs. Było
super. Dosyć mocno się wstawiłam. Do
domu wróciłam znów o 4.20. Tyle w telegraficznym skrócie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz