środa, 7 sierpnia 2013

Day 37 - 3 sierpnia

Sobota. Ok. 10-11 wybrałyśmy się z Ilarią na drugą turę zwiedzania Rzymu. Tym razem wybrałyśmy się tylko i wyłącznie na drugą stronę Tybru. Zaliczyłam z nią resztę atrakcji typowych dla miasta oraz lody w słynnym Giolitti. Ok. 14 wróciłyśmy do domu trochę odpocząć. Przed 19 wybrałyśmy się na kieliszek wina w pobliżu jej domu, a potem wraz z jej koleżanką podjechałyśmy pod Roma Termini, na której to stacji miałam odebrać moich znajomych.
Piazza del Popolo

Widok na Rzym

Schody hiszpańskie

Fontana di Trevi

Piazza Venezia

Forum Romanum

Koloseum; ja i Ilaria

Po prostu Rzym

Spotkanie z Ilarią to nie tylko darmowy nocleg w Rzymie i usługi przewodnika, ale to coś więcej. Dzięki niej odżyły moje wspomnienia z Erasmusa w Holandii, wspólne imprezy i czas spędzony w większym gronie. Ten czas z nią w Rzymie był więc podwójnie magiczny.


Ok. 20 spotkałam się z moimi znajomymi. Poszliśmy do naszego hostelu, zakwaterowaliśmy się i ruszyliśmy w miasto. Niedaleko nas była studencka dzielnica San Lorenzo. Ceny może niższe, ale w porównaniu z Trastevere, nie było tam za ciekawie. Do hostelu wróciliśmy, po wielu przygodach, ok. 4 nad ranem. W sumie było nas … 13 osób więc ciężko było wszystko skoordynować. Jedna z dziewczyn na dodatek zgubiła gdzieś torebkę więc atmosfera na koniec nie była za ciekawa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz