Sobota. Ok. 10-11 wybrałyśmy się z Ilarią na drugą turę zwiedzania
Rzymu. Tym razem wybrałyśmy się tylko i wyłącznie na drugą stronę Tybru.
Zaliczyłam z nią resztę atrakcji typowych dla miasta oraz lody w słynnym Giolitti.
Ok. 14 wróciłyśmy do domu trochę odpocząć. Przed 19 wybrałyśmy się na kieliszek
wina w pobliżu jej domu, a potem wraz z jej koleżanką podjechałyśmy pod Roma
Termini, na której to stacji miałam odebrać moich znajomych.
 |
| Piazza del Popolo |
 |
| Widok na Rzym |
 |
| Schody hiszpańskie |
 |
| Fontana di Trevi |
 |
| Piazza Venezia |
 |
| Forum Romanum |
 |
| Koloseum; ja i Ilaria |
 |
| Po prostu Rzym |
Spotkanie z Ilarią to nie tylko darmowy nocleg w Rzymie i usługi
przewodnika, ale to coś więcej. Dzięki niej odżyły moje wspomnienia z Erasmusa
w Holandii, wspólne imprezy i czas spędzony w większym gronie. Ten czas z nią w
Rzymie był więc podwójnie magiczny.
Ok. 20 spotkałam się z moimi znajomymi. Poszliśmy do naszego
hostelu, zakwaterowaliśmy się i ruszyliśmy w miasto. Niedaleko nas była
studencka dzielnica San Lorenzo. Ceny może niższe, ale w porównaniu z
Trastevere, nie było tam za ciekawie. Do hostelu wróciliśmy, po wielu
przygodach, ok. 4 nad ranem. W sumie było nas … 13 osób więc ciężko było
wszystko skoordynować. Jedna z dziewczyn na dodatek zgubiła gdzieś torebkę więc
atmosfera na koniec nie była za ciekawa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz