Kolejny
z nieco chłodniejszych dni, w porównaniu z piekiełkiem jakie było we Włoszech w
ciągu ostatnich tygodni. Kika dni temu jedna z nauczycielek powiedziała, że po
15 sierpnia kończy się już lato, i chyba z perspektywy dnia dzisiejszego i
wczorajszego, nie mogę nie przyznać jej racji. Ludzie powoli wracają z urlopów,
inni je kończą…
Dzisiaj
przed pracą w tutor desk zahaczyłam o biuro, aby zostawić jeden dokument. Mila
poprosiła, abym zaczekała, bo była w trakcie drukowania innych istotnych
dokumentów, które miałam zabrać ze sobą. W międzyczasie ponarzekała na nawał
pracy, porozmawiała z córką i kilkoma innymi osobami i spytała się mnie co
myślę o dwóch innych tutorkach – Alexandrze i Marii. O pierwszej z nich
powiedziała, że ma wrażenie, że odbywa jedynie obecności, a o Marii, że jest
zbyt łagodna, brak jej charakteru i nie potrafi powiedzieć NIE. Trochę mnie to
postawiło w niezręcznej sytuacji, bo choć z jej opinią się po części zgadzam,
ciężko było mi komentować postawę koleżanek, dziewczyn z którymi jakby nie było
pracuję. A na Marię mogę zawsze polegać, bo pracujemy od początku. Jest Włoszką
i wszystko potrafi mi zawsze fajnie wytłumaczyć jak mam do niej pytanie.
Alexandra, jest Francuzką i pracuje z nami tylko w sierpniu. Nie mam więc o
niej tak naprawdę wyrobionego zdania. Jest miła, wczoraj postawiła mi kawę. Nie
podoba mi się jedynie takie obmawianie ich za plecami do mnie, jako osoby
trzeciej.
Pracy
dziś nie było za wiele, ale za to mieliśmy masę śmiechu z Othonem i Vanessą. Po
pracy poszliśmy na stołówkę zjeść obiad i potem rozeszliśmy się każdy w swoją
stronę.
Po
dosyć długiej przerwie w nauce włoskiego, trochę ciężko mi się zmusić do tego,
aby przysiąść popołudniu nad słówkami chociażby. Dzisiaj przynajmniej podjęłam
próbę.
Jutro
pracuję od 8 rano do 12, więc wczesna pobudka, ale za to reszta dnia wolna.
Trzeba będzie pomyśleć co tu robić w weekend i będzie może szansa na
uzupełnienie fotorelacji z ostatniej wyprawy oraz zabukowanie hostelu dla mnie,
mamy i brata w Rzymie od 30 września do 4 października.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz