środa, 21 sierpnia 2013

Day 55 - 21 sierpnia

Kolejny z nieco chłodniejszych dni, w porównaniu z piekiełkiem jakie było we Włoszech w ciągu ostatnich tygodni. Kika dni temu jedna z nauczycielek powiedziała, że po 15 sierpnia kończy się już lato, i chyba z perspektywy dnia dzisiejszego i wczorajszego, nie mogę nie przyznać jej racji. Ludzie powoli wracają z urlopów, inni je kończą…

Dzisiaj przed pracą w tutor desk zahaczyłam o biuro, aby zostawić jeden dokument. Mila poprosiła, abym zaczekała, bo była w trakcie drukowania innych istotnych dokumentów, które miałam zabrać ze sobą. W międzyczasie ponarzekała na nawał pracy, porozmawiała z córką i kilkoma innymi osobami i spytała się mnie co myślę o dwóch innych tutorkach – Alexandrze i Marii. O pierwszej z nich powiedziała, że ma wrażenie, że odbywa jedynie obecności, a o Marii, że jest zbyt łagodna, brak jej charakteru i nie potrafi powiedzieć NIE. Trochę mnie to postawiło w niezręcznej sytuacji, bo choć z jej opinią się po części zgadzam, ciężko było mi komentować postawę koleżanek, dziewczyn z którymi jakby nie było pracuję. A na Marię mogę zawsze polegać, bo pracujemy od początku. Jest Włoszką i wszystko potrafi mi zawsze fajnie wytłumaczyć jak mam do niej pytanie. Alexandra, jest Francuzką i pracuje z nami tylko w sierpniu. Nie mam więc o niej tak naprawdę wyrobionego zdania. Jest miła, wczoraj postawiła mi kawę. Nie podoba mi się jedynie takie obmawianie ich za plecami do mnie, jako osoby trzeciej.

Pracy dziś nie było za wiele, ale za to mieliśmy masę śmiechu z Othonem i Vanessą. Po pracy poszliśmy na stołówkę zjeść obiad i potem rozeszliśmy się każdy w swoją stronę.

Po dosyć długiej przerwie w nauce włoskiego, trochę ciężko mi się zmusić do tego, aby przysiąść popołudniu nad słówkami chociażby. Dzisiaj przynajmniej podjęłam próbę.


Jutro pracuję od 8 rano do 12, więc wczesna pobudka, ale za to reszta dnia wolna. Trzeba będzie pomyśleć co tu robić w weekend i będzie może szansa na uzupełnienie fotorelacji z ostatniej wyprawy oraz zabukowanie hostelu dla mnie, mamy i brata w Rzymie od 30 września do 4 października.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz