środa, 7 sierpnia 2013

Day 39 - 5 sierpnia

Poniedziałek. Byłam tak zmęczona, że nie pamiętam co się dokładnie działo tego dnia.

Wiem, że ok. 12 przeszłam się do biura Erasmusa odebrać listę studentów, którzy mieli jechać ze mną na wycieczkę do Bevagni tego popołudnia. Potem szybki shopping i o 13 byłam w domu. Pogoda nieznośna. 30 kilka stopni. Upalne słońce.

No ale cóż, o 15.30 musiałam wyjść z domu. Przed uniwersytetem poznałam Alonso, kolejnego tutora, który z pochodzenia jest Peruwiańczykiem, a w Perugii studiuje od kilku lat. Oprócz nas była jeszcze Vanessa, 43 studentów z 3 grup, 3 nauczycielki i nasz przewodnik – Marco.

Nowi studenci są całkiem OK. Był to mój pierwszy kontakt z nimi. Jest kilka dziewczyn z Polski, sporo Hiszpanów, Niemców, Turków  oraz innych nacji europejskich mniej licznie reprezentowanych.

Wycieczka do Bevagni nie była już tak interesująca jak za pierwszym razem, a za sprawą pogody – po południu termometr wskazywał 39 stopni, ciężka fizycznie, szczególnie to tak aktywnym weekendzie.
Bevagna

Zdjęcie w lustrze. Drugi plan: Alonso szybujący i Vanessa

Moja nowa grupa

Wszyscy jednak byli zachwyceni i zadowoleni. Szał jak zwykle zrobiła kolacja. Po powrocie z Vanessą, Alonso i 4 studentów udaliśmy się na Piazza IV Novembre, aby wypić symboliczne piwko. Potem Vanessa podrzuciła mnie do domu, bo miała auto w centrum.


Padnięta i skonana dowlokłam się do łóżka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz